fbpx

Wywiad z Tomaszem Laskowskim

Wywiad z Tomaszem Laskowskim

Inwestowanie nieruchomości – ta czynność wciąż brzmi na tyle poważnie, że słysząc o niej większość z nas ma przed oczami wysoko postawionego mężczyznę w najdroższym garniturze lub kobietę z ogromnym spadkiem po mężu. Utarło się, że inwestorzy są ‘’obrzydliwie’’ bogaci i wyglądają jak z okładki Forbes. Pracuję w nieruchomościach od dwóch lat, dlatego wiem, że Ci najlepsi inwestorzy jeżdżą tramwajem i zaczynali zupełnie od zera! Dzięki temu przekonałam się, że do inwestowania w nieruchomości nie są potrzebne zera na koncie, a chęć, kreatywność i zaangażowanie.

Nazywam się Maja Strzelecka i zajmuję się marketingiem nieruchomości. Choć to zazwyczaj Prezes Inside Park Pan Tomasz Laskowski pisze dla Was artykuły na tym blogu, dziś to ja przeprowadzę z nim wywiad i dowiem się, jak to – naprawdę – jest z tym inwestowaniem.

1. Posiada Pan klientów inwestorów, sam Pan jest inwestorem. Na jakim etapie życia są zazwyczaj ludzie, u których w głowach pojawia się pomysł: ”Chcę kupować nieruchomości i na tym zarabiać?”

Pesel osób decydujących się na inwestycje jest przeróżny. Nasi klienci są zazwyczaj po 30-stce. Są to ludzie, którzy najczęściej są przedsiębiorcami, mają swoje firmy i szukają drugiej nogi biznesu. Chcą ulokować oszczędności, by zabezpieczyć się na przyszłość. Mają typowo przedsiębiorczy umysł i chcą pomnażać swoje pieniądze, a nie wydawać je na każdym kroku.

Oczywiście – zdarzają się też młodzi inwestorzy ok. 25 roku życia, którzy są tzw. młodymi dorobkiewiczami lub spadkobiercami. Patrząc w przyszłość, należy się spodziewać, że będzie ich coraz więcej. I to się chwali! Młodzi dostają kasę i zamiast wydać każdą złotówkę na rozrywkę, myślą o przyszłości i chcą ją pomnażać. To mi się podoba.

2. Jakie wspólne cechy charakteru posiadają ci inwestorzy?

Są nastawieni na cele, dążą do zabezpieczenia swoich interesów w razie utraty płynności finansowej. Są najczęściej relacyjni, ich zdanie jest dla nich ważne. Zabezpieczają swój majątek przed inflacją. Krótko mówiąc: myślą, są kreatywni, mają ciekawe wizje. Ilość kasy na koncie przed pierwszą inwestycją nie ma najczęściej z tym nic wspólnego.

3. Czy w kwestii nieruchomości bywa tak, że ”apetyt rośnie w miarę jedzenia?”

Oczywiście, ludzie inwestują u nas, bo zarobili już wcześniej pieniądze na swoich inwestycjach. Kupują, bo np. zarobili na wzroście cen nieruchomości. Z każdą inwestycją zarabiają coraz więcej i chcą naturalnie ten majątek pomnażać, bo widzą, że jest to bezpieczne i opłacalne.

Ludzie, którzy chcą budować swoją drogę do wolności finansowej, mają ściśle określony cel.

4. Powiedzmy, ze ktoś inwestuje w pojedyncze mieszkania i całkiem nieźle na tym zarabia. Jaki – w takiej sytuacji – jest zazwyczaj kolejny słuszny krok? Lepiej ciągnąć ten schemat i się ”nie wychylać”, póki dobrze idzie?

Ludzie, którzy inwestują w mieszkania, robią tak dalej, póki zarabiają.Ci, którzy zarobią wystarczająco dużo, zabierają się za kamienice i inne większe budynki. Ci, co inwestują w lokale użytkowe – robią swoje. A Ci, którzy budują domy, najczęściej idą w stronę budowania domów i bloków. Zarabiają i chcą to rozwijać dalej. 

5. Jak wiadomo, wszystko, co dzieje się w naszym życiu prywatnym i zawodowym w jakiś sposób wpływa na nasz rozwój. A jakie umiejętności/ cechy rozwija w ludziach inwestowanie w nieruchomości?

– zaradność

– nastawienie na rozwiązanie problemów

– komunikacja, np. z budowlańcami 🙂

– negocjacje

Rozwój tych cech zauważy u siebie każdy inwestor nawet już przy pierwszej inwestycji i – co najważniejsze – wpłynie to pozytywnie na całe życie, nawet osobiste.

6. Mamy jakiś kapitał, chcemy go pomnożyć, zaczynamy inwestować w nieruchomości… Czy jest coś, czego ludzie się totalnie nie spodziewają i co ich zazwyczaj zaskakuje przy pierwszych inwestycjach?

 – koszty okołotransakcyjne, koszty podatków od zakupu nieruchomości, koszt wyceny operatu szacunkowego, koszt usług kredytowych, koszt pośrednictwa nieruchomości. Generalnie wszelkie koszty są zawsze ogromnym zdziwieniem dla inwestorów, dlatego już na samym początku warto robić bardzo dokładny research na temat przebiegu transakcji i kosztów z nią związanych. I szukać takiej inwestycji, przy której wszelkie koszty zwrócą się z prędkością światła  🙂

7. Jaki jest największy MIT o nieruchomościach, jaki Pan słyszał?

– ceny nieruchomości na pewno będą spadać, kryzys zabije nieruchomości. Żaden kryzys jeszcze nie zniszczył tego biznesu i – moim zdaniem – nie zniszczy.

8. Przebył Pan drogę od małych inwestycji mieszkaniowych do działalności deweloperskiej i obracania wartościowymi kamienicami. Przez jakie etapy musiał Pan przejść, by to osiągnąć?

– Zacząłem od szkoły gospodarowania nieruchomościami i studiów dot.  wyceny nieruchomości. Później pracowałem jako pośrednik nieruchomości, co doprowadziło do otwarcia własnego biura. Prowadząc swoją agencję nieruchomości od 2012, zacząłem inwestować kapitał klientów w celu kupowania, remontowania i sprzedawania gotowych, wyremontowanych nieruchomości. I tak zaczęliśmy z żoną remontować mieszkania w kamienicach, czego następstwem było kupienie pierwszej kamienicy i jej remont oraz podział. I tak się toczy 🙂 Każdy ma swoją indywidualną historię tego, jaki jest jego pierwszy krok w stronę biznesu.

9. Czy taki rozwój ma możliwość osiągnąć każdy inwestor? Czy może to kwestia szczęścia lub nadzwyczajnego zaangażowania i motywacji?

Każdy. Wystarczy zacząć i być zdeterminowanym. Każdy zasługuje na swoją własną emeryturę i wolność finansową. Sami decydujemy, czy nasza emerytura będzie tą z ZUS-u – czyli mała i niepewna, czy będzie to kasa z naszego własnego konta.

10. Jaka jest najbardziej wartościowa rzecz, jakiej nauczył się Pan przez 13 lat kariery w branży nieruchomości?

Przede wszystkim uwierzyłem, że wszystko jest możliwe. Kiedy ktoś mówi mi,  że nie da się czegoś załatwić, to od razu marszczę czoło i nie przyjmuję tego do wiadomości.

11. Proszę sobie wyobrazić, że ma Pan przed sobą grupę młodych osób, które chcą się rozwijać, zarabiać, budować swoją wolność finansową. Jaka jest jedna rada, jaką mógłby Pan im dać?

Po pierwsze: określenie swojego celu i działanie. T na początek i tak dużo, a niejeden tego kroku nie przeskoczy. Fakt jest taki, że nieruchomości i wolność finansowa nie są dla każdego. Tylko wybrani osiągną sukces w życiu i biznesie. Wszystko zależy od determinacji w działaniu, a za tym stoi: systematyczność, planowanie, egzekwowanie od siebie i innych, motywacja własna i zewnętrzna i wiele innych sposobów dojścia do swoich celi. By inwestować i zarabiać, trzeba patrzeć nieco wyżej niż inni ludzie.

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn

Więcej wpisów

Rozwój osobisty

Noworoczne postanowienia inwestora

Mój cel: w 2021 zarobię milion na nieruchomościach. Jak go wyznaczyłem i co ważniejsze, jak zamierzam go osiągnąć? To proste! Cel musi być Sprecyzowany, mierzalny, ambitny, realnym, terminowy i oznaczony

Czytaj Więcej »